Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.

Logo NInA
fot. Scott Knight, Flickr, CC BY NC ND
Powrót

Circuit bending | Drugie życie starej elektroniki

Awaria urządzenia oznacza dziś zazwyczaj jedno – śmietnik. Coraz większą popularność zdobywa jednak odmienne podejście do sprawy. Wystarczy zaingerować w układ scalony, aby uzyskać tani i niepowtarzalny instrument muzyczny.

W sukurs poszukującym twórcom przychodzi circuit bending – metoda pozwalająca przerabiać wadliwe urządzenia elektroniczne na instrumenty. Polega na kreatywnym wykorzystaniu zwarć układów urządzeń elektronicznych (o niskim napięciu) w celu uzyskania nowego typu brzmienia. Powstający dźwięk jest przypadkowy i trudny do powtórzenia, jednak sama technika jest prosta i wbrew pozorom niezbyt ryzykowna. Efekty zaś mogą być imponujące.

Za „ojca” circuit bending’u uznaje się Reeda Ghazala, który odkrył tę technikę przypadkiem w 1966 r. Ghazala zostawił na metalowym biurku mały, zasilany bateryjnie wzmacniacz z częściowo otwartą obudową. Doszło do zwarcia, przez co urządzenie zaczęło wydawać z siebie dźwięki podobne do tych, które wytwarzały drogie syntezatory. Od tamtej pory Ghazala nieprzerwanie tworzy coraz bardziej wymyślne instrumenty.

Od czego zacząć?

Tworzenie instrumentów przy pomocy circuit bendingu nie wymaga szczególnej wiedzy z zakresu elektroniki (zobacz tutorial w wersji angielskiej). Wystarczy zdrowy rozsądek i wiedza z zakresu podstaw lutowania. Warto też przestrzegać zasad, które Nicolas Collins przedstawił w książce Handmade Electronic Music: The Art of Hardware Hacking:

1. Nie rozkładaj na części niczego, co podłączone jest bezpośrednio do gniazdka elektrycznego

Urządzenia na prąd zmienny mogą cię zabić, dlatego naukę powinno się zacząć od obwodów zasilanych bateryjnie. Przerabianie urządzeń podłączonych do zasilaczy wchodzi w rachubę tylko i wyłącznie w przypadku osób znających się na robieniu izolacji oraz zdających sobie sprawę z tego jak uniknąć porażenia prądem.

2. Łatwiej jest coś rozłożyć, niż złożyć

Niezależnie od stopnia twojej uważności rozłożone na części urządzenia rzadko kiedy działają poprawnie po ich ponownym złożeniu. W budżecie swojego projektu załóż koszty wymiany części, bądź całego sprzętu.

3. Rób notatki podczas pracy, nie po pracy

Większość kabli jest do siebie bardzo podobnych. Zapisuj sobie jakiego koloru kabel łączy się z którym wyjściem lub płytką z obwodem. Możesz też doklejać do kabli małe „metki” z tymi informacjami. Najważniejsze są kable, które łączą się z baterią. Nie zapomnij notować wszelkich zmian, które dokonujesz na bieżąco.

4. Uważaj, aby nie podłączać baterii w odwrotną stronę

W ten sposób można łatwo uszkodzić układ.

5. Wiele efektów jest równie fascynujących, co niepowtarzalnych

Wiele przeróbek, których dokonujesz, zwłaszcza na początku swojej kariery, może zniszczyć układ scalony. Pogódź się z tym. Jeśli efekt brzmi ciekawie, nagraj dźwięk jak najszybciej. Zapisz jakie zmiany dały w rezultacie ów dźwięk, aby możliwe było powtórzenie efektu. (Patrz: zasada nr 3)

6. Uwaga ogólna: unikaj zwarć

Przypadkowe zetknięcia śrubokrętu i nieizolowanego kabla na płytce mogą uszkodzić układ.

Kilka powyższych zasad, umiejętność lutowania i cierpliwość to zasoby, które powinny wystarczyć na początek. Jeżeli ktoś jest trochę leniwy i woli na początku skorzystać z pomocy innych, wystarczy przejrzeć fora internetowe zrzeszające pasjonatów circuit bending.

Inspiracje

W poszukiwaniu „dawców” polecam odwiedzić serwisy aukcyjne lub pobliski pchli targ, gdzie czasem można trafić na prawdziwe perełki. Jeśli podczas pracy coś się zepsuje, nie przejmujcie się, to nieodłączna część tej techniki. Cierpliwość i dokładność z czasem przyniesie efekty, a wy będziecie się mogli pochwalić instrumentem, którego nie ma nikt inny. A na koniec kilka zmodyfikowancyh sprzętów dla inspiracji :

Speak&Spell

Pocieszna, interaktywna zabawka – Furby

Keyboardy produkcji firmy Casio słyną ze swojej wytrzymałości na przeróbki

 

 

Autor: Tomasz Maciątek

Zobacz również